Maria B., była szefowa związku zawodowego świętokrzyskiej policji, przywłaszczyła sobie związkowe pieniądze – uznał w poniedziałek nieprawomocnie kielecki sad rejonowy i skazał ją m.in. na rok więzienia w zawieszeniu. Musi też zwrócić 107 tys. zł.
Wyrok jest niemal zgodny z tym, czego oczekiwał prokurator. Była policjantka została skazana na rok więzienia w zawieszeniu, 3,6 tys. zł grzywny (prokurator wnosił o 6 tys.) oraz zwrot ponad 107 tys. zł przywłaszczonych ze związkowej kasy pieniędzy. Maria B. działała z góry powziętym zamiarem. Świadomie wyciągała pieniądze z konta i przeznaczała na własne potrzeby, być może licząc, że kiedyś je zwróci. Ale sama wypłata następowała w celu osiągnięcia korzyści majątkowej
Proceder nie został wykryty niemal przez rok. I dlatego kwota kolejnych nierozliczonych wypłat rosła.
Na wysokość ostatecznej kary wpłynęło m.in., że Maria B. nigdy wcześniej niebyła karana oraz akt skruchy na ostatniej rozprawie. – Sąd wymierzył karę jednego roku w zawieszeniu, dając szansę na przeanalizowanie własnej postawy oraz na naprawę szkody, np. podejmując pracę – mówiła sędzia Wojewodzic-Wojtyna. Wyrok nie jest prawomocny.
Ciekawe czy na podobną pobłażliwość sądu mógłby liczyć przeciętny Kowalski… Oczywiście to pytanie retoryczne.
