26-letni policjant z Łęczycy jest oskarżony o przekroczenie uprawnień, groźby oraz znieważenie osoby, wobec której podejmował interwencję. Mimo, że zdarzenie zostało nagrane telefonem przez poszkodowanego, policjant nie przyznaje się do winy.
Do zdarzenia, które doprowadziło finalnie do Prokuratury Rejonowej w Kutnie, doszło w nocy z 19 na 20 października 2012 roku. Tej nocy policjanci z KKP w Łęczycy „podjęli interwencję” w wobec grupy mężczyzn idących ulicą Konopnickiej. Chodziło o wylegitymowanie przechadzających się osób. W związku z dużą ilością osób legitymowanych, parze policjantów w czynnościach pomagały inne patrole.
Oskarżony funkcjonariusz odciągnął jednego z legitymowanych mężczyzn na bok i używając wulgaryzmów, groził mu użyciem przemocy fizycznej oraz obrażał go. Ofiara policyjnego bandziora nagrała telefonem słowa policjanta, co okazało się kluczowe dla sprawy.
Autentyczność nagrania została potwierdzona badaniami fonoskopijnymi. Ich wynik potwierdził wersję poszkodowanego. Mimo niepodważalnych dowodów policjant nie przyznał się do zarzutów i odmówił składania wyjaśnień. Za bandyckie zachowanie grozi mu do trzech lat więzienia.
