Jak informuje RMF FM, policja przejmie od wojska 2,5 tys. karabinów kałasznikowa – wiadomość potwierdził komendant główny Marek Działoszyński. Przekazanie broni długiej ma być reakcją na pojawiające się w Europie „zagrożenie terroryzmem”.

Nawet kilkadziesiąt tysięcy funkcjonariuszy będzie musiało przejść dodatkowe szkolenia z obsługi broni – ujawnia dziennikarz RMF FM Krzysztof Zasada.

Podjęliśmy decyzję, by wzmocnić ochronę szczególnie istotnych obiektów. Jesteśmy w trakcie przejmowania długiej broni od wojska – mówi Działoszyński.

Tylko część szkoleń będzie się odbywać w jednostkach policji, nie wszystkie mają bowiem takie możliwości. Dlatego policja ma także korzystać z obiektów oraz z instruktorów wojskowych. Przeszkoleni policjanci z długą bronią będą się mogli pojawić na ulicach z pewnością do końca roku.

Jak wskazuje policja, nie bez znaczenia jest zarówno napięta sytuacja za wschodnią granicą kraju, jak i wzrost zagrożenia terrorystycznego na zachodzie Europy. Po wydarzeniach we Francji powołano między innymi specjalny zespół, który ma wypracować nowe procedury reagowania na takie incydenty.

[Atak na Charlie Hebdo pretekstem do wzmożenia inwigilacji obywateli]

Karabiny otrzymają już nie tylko antyterroryści, ale także policjanci, którzy będą ochraniać ambasady i inne instytucje państwowe. Według informacji RMF FM, 2,5 tys. kałasznikowów to pierwsza transza, wkrótce mają być następne.

Karabiny będą wykorzystywane jedynie jako tak zwana „broń alarmowa”, w wyjątkowych sytuacjach. Nie będą do codziennego użytku. Może chodzić na przykład o obławę, czy pościg za groźnym zbiegiem, a także między innymi ochronę dworców, lotnisk lub ambasad w „momencie zagrożenia zamachem”.

wprost.pl / rmf24.pl