27-letni sierżant sztabowy służył w policji od siedmiu lat. W Komendzie Powiatowej Policji w Tomaszowie Mazowieckim pracował ostatnio przy śledztwach i dochodzeniach w pionie kryminalnym. W sierpniu co najmniej dwukrotnie, wraz z 28-letnią żoną i półtorarocznym dzieckiem, jeździł na „zakupy” do Ikei w Porcie Łódź.

Za drugim razem małżeństwo zostało zatrzymane przez ochroniarzy centrum handlowego i przekazane policji. Prokuratura postawiła obojgu zarzuty kradzieży przedmiotów wartych 671 zł. Kobieta przyznała się do winy, jej mąż nie. Tymczasem śledczy prawdopodobnie rozszerzą zarzuty o kolejną kradzież w Ikei, szacowaną na co najmniej 678 zł.

Było około 17, gdy w środę 20 sierpnia, policjant i jego małżonka przyjechali do Ikei z dzieckiem w wózku. Przed przejściem przez linię kas kobieta poszła z dzieckiem do toalety, gdzie ukryła w wózku i torbie podręcznej zabrane z półek przedmioty (m. in. wiszącą lampę, pościel, dozownik do mydła, miseczkę, 6 talerzyków, talerz, nóż do warzyw i dżem). Przy kasie zapłaciła tylko za drobne przedmioty, warte niespełna 12 zł. Jej mąż wcześniej opuścił halę sklepową, kupił w barze hot dogi i czekał na nią. Kiedy 28-latka podeszła do niego, zatrzymali ich ochroniarze, którzy znaleźli skradzione przedmioty. W tej sytuacji policjant próbował mataczyć. Wiedząc, że wartość łupów przekracza graniczną kwotę 420 zł, kwalifikującą czyn jako wykroczenie, usiłował nakłonić ochroniarzy, by spisując skradzione przedmioty zrobili to na dwóch protokołach. Chodziło o to, by uniknąć w ten sposób odpowiedzialności karnej i odpowiadać tylko za wykroczenie. Ten numer jednak nie przeszedł. Zwłaszcza że ochrona obserwowała złodziejską parę od chwili, gdy weszła do sklepu. Rozpoznała ją bowiem jako tę, która 10 dni wcześniej mogła ukraść dwie baterie umywalkowe warte 678 zł. Wtedy nie zatrzymano małżeństwa, ale wiele wskazuje na to, że i w tym przypadku będą wystarczające dowody, by postawić zarzuty. W ich mieszkaniu znaleziono dużo rzeczy z Ikei, w tym baterie umywalkowe.

Gdy sprawa wyszła na jaw, komendant powiatowy policji w Tomaszowie zawiesił 27-letniego sierżanta sztabowego w czynnościach służbowych. Niezależnie od postępowania karnego, Biuro Spraw Wewnętrznych Komendy Głównej Policji prowadzi wobec podejrzanego postępowanie dyscyplinarne.

dzienniklodzki.pl