Policjant z Mrągowa, który brał udział w tragicznie zakończonej imprezie na plaży, został zawieszony w obowiązkach. Usłyszał też zarzut jazdy samochodem po pijanemu. Jego kolega będzie odpowiadał za nieumyślne spowodowanie śmierci.
Zapowiadająca się świetnie impreza na plaży w miejscowości Notyst Wielki zakończyła się tragedią. Jeden z jej uczestników, 36-letni policjant Jarosław D. z Komendy Powiatowej Policji w Mrągowie, przyjechał samochodem. W pewnej chwili auto stoczyło się i uderzyło w jedną z uczestniczek zabawy. Kobieta została przewieziona do szpitala w Giżycku, ale nie udało się uratować jej życia.
Prokuratorzy do wyjaśnienia zatrzymali pięć osób — wszystkich uczestników imprezy. Jak wynika z naszych informacji, od początku zeznania wskazywały na to, że to nie właściciel samochodu, czyli policjant, siedział za kierownicą w chwili wypadku.
— W tym czasie w pojeździe były dwie osoby. Mężczyźnie, który siedział za kierownicą, przedstawiliśmy zarzut nieumyślnego spowodowania śmierci tej kobiety — mówi Sławomir Matwiejec, szef Prokuratury Rejonowej w Mrągowie.
Prokurator zgłosił się do sądu z wnioskiem o aresztowanie tego człowieka. Jest to Sebastian B. Po wypadku miał ponad dwa promile alkoholu.
Także policjant będzie odpowiadał przed sądem. Okazało się, że po tym, jak poszkodowaną kobietę zabrała karetka, wsiadł w samochód i odjechał. To za to usłyszał zarzut.
— Miał wtedy około 1,2 promila i będzie odpowiadał za prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości — mówi prokurator Matwiejec.
Jeszcze we wtorek policjant, który na co dzień w mrągowskiej komendzie zajmuje się sprawami kryminalnymi, został zawieszony w pełnieniu obowiązków. Na razie na trzy miesiące. W tym czasie nie będzie przychodził do pracy. Będzie dostawał połowę pensji. Grożą mu dwa lata więzienia.
źródło: mragowo.wm.pl
