W powiecie wadowickim sześciu mundurowych startowało na radnych, a jeden na burmistrza. Wyborczy start funkcjonariuszy nie podobał się części mieszkańców regionu, choć jest dozwolony.

Czynni zawodowo policjanci, funkcjonariusze służby więziennej i strażacy także chcą zdobyć mandaty radnych. O ile jednak kandydaci na samorządowe stołki z ostatnich służb nie wzbudzają większych emocji wśród mieszkańców, to wyborczy strat mundurowych nie pozostaje bez komentarza.

Nie podoba mi się wyróżnianie policjantów przez wójtów i burmistrzów nagrodami z okazji święta policji czy innych uroczystości, ale teraz to już mam poważne wątpliwości, czy radny w policyjnym mundurze będzie bezstronny – mówi mieszkaniec Wadowic, zastrzegając anonimowość.

Start w wyborach samorządowych kilku policjantów szeroko komentują ludzie w powiecie wadowickim, chociaż Państwowa Komisja Wyborcza nie podaje zawodów zgłoszonych kandydatów.

Ubiegający się o fotel wójta Lanckorony Krzysztof Chorąży, radny, strażak i emerytowany policjant, twierdzi, że funkcjonariusze policji na liście wyborczej komitet urzędującej wójt Zofii Oszackiej prowadzili postępowania dotyczące np. nieprawidłowości w miejscowym wodociągu i niezgodnego z prawem podpisania umów.

Te sprawy były zamykane przez policję albo przedłużane, obecnie każda jest w sądzie, gdzie dochodzę sprawiedliwości – mówi Chorąży. – Bycie policjantem i radnym to duża niezręczność, rodzi poważne wątpliwości natury etycznej. (bez komentarza…)

Nie wiadomo, czy policjantów-kandydatów nie było więcej, bo nie muszą oni uzyskać zgody przełożonego. Dodajmy, że Chorążemu przeszkadzają mundurowi na liście Oszackiej, ale sam do swojego komitetu zaprosił innego policjanta. Z KWW Mieszkańcy Razem, którego pełnomocnikiem jest Chorąży, na burmistrza Kalwarii Zebrzydowskiej kandydował Dawid Herbut, policjant z 17-letnim stażem.

Z komitetu wyborczego wójt Lanckorony Zofii Oszackiej (KWW Przyjazna Gmina) na radnych startowali m.in. Jan Lenik z okręgu Skawinki i Daniel Radoń z okręgu w Izdebniku. Obaj pracują w referacie dochodzeniowo-śledczym. Chcieliśmy dowiedzieć się, dlaczego kandydowali do rady gminy.

Nie będę rozmawiał o sprawach prywatnych przez telefon służbowy – odparł krótko Jan Lenik i odłożył słuchawkę telefonu w komisariacie policji w Kalwarii Zebrzydowskiej.

Elżbieta Goleniowska -Warchał, rzecznik prasowy KPP Wadowice, komentuje: W przypadku wyboru funkcjonariusza policji na burmistrza, wójta czy prezydenta miasta ma zastosowanie art. 41 ust. 2 pkt. 3 ustawy o policji, zgodnie z którym policjanta można zwolnić ze służby w przypadku objęcia funkcji z wyboru w organach samorządu terytorialnego lub stowarzyszeniach. Ponieważ ustawy samorządowe (np. o samorządzie gminnym w art. 27 pkt. 3) zakazują łączenia tych funkcji z zatrudnieniem w administracji rządowej, a do tej zalicza się również policja, faktyczne objęcie obowiązków np. wójta musi być poprzedzone zwolnieniem ze służby.

Ustawa o niektórych uprawnieniach pracowników urzędu obsługującego ministra właściwego do spraw wewnętrznych (…) ustala całkowity zakaz wykorzystywania munduru, wyposażenia policyjnego i informacji służbowych w trakcie prowadzonej kampanii wyborczej. Z kolei policjant może łączyć funkcję radnego ze służbą w policji. W pozostałych gminach Małopolski Zachodniej nie udało nam się znaleźć czynnych policjantów startujących w wyborach. Na radnych gminnych i powiatowych w regionie kandyduje wielu emerytowanych funkcjonariuszy.

gazetakrakowska.pl

Wielkopolska: Emerytowany policjant kandyduje na radnego sejmiku wojewódzkiego 
Wybory samorządowe za pasem, więc kampania wyborcza wszystkich opcji ruszyła niedawno z kopyta. Sama w sobie kandydatura byłego policjanta to niby nic godnego opisania, gdyby nie fakt iż ów policjant zaczynał swoją „karierę” w MO, ma na swoim koncie ciekawy eksces demaskujący jego hipokryzję, a do tego startuje jako jedynka komitetu, jak widać bardzo antysystemowego, Ruchu Narodowego.